„Wszechświat Hawkinga” – film dokumentalny. Lektor PL



„Stephen Hawking: Życie geniusza” link do filmu https://youtu.be/o_GDRMv9sMU.

source

41 odpowiedzi do “„Wszechświat Hawkinga” – film dokumentalny. Lektor PL”

  1. Stephen Hawking unieruchomiony, uwięziony we własnym ciele myślami podróżował w bezgranicznej przestrzeni kosmicznej. Nie było mu danym stworzyć teorii wszystkiego, chociaż znacząco się do niej przyczynił, nie było mu danym odnieść się do mojego postulatu Energoczasoprzestrzeni, łączącej zarówno ogólną teorię względności, mechanikę kwantową jak też teorię strun, która wymyślona przez innego badacza zniweczyła Jego wieloletnie wysiłki. Znamiennym jest to, że kosmologowie nadal kurczowo trzymają się Wszechświata, chociaż coraz częściej dopuszczają przekonanie o wieloświatach, a teoria Hawkinga o dającym wszystkiemu początek wybuchu czarnej dziury – a nawet wielu kolejnych wybuchach – wręcz uzasadnia, że Wszechświat nie jest jedyną kosmiczną osobliwością. Postulowana przeze mnie Energoczasoprzestrzeń niema żadnych ograniczeń oraz tłumaczy wszystko.

  2. mam jednom teorie skoro zyjemy wy jednym wszechświecie co sie potem kryje a potem itak dalej jest jeden problem czy kosmos się kiedyś kący???????????????????

  3. nieustannie poruszają się względem siebie. Nigdy jednak nie mogą się z nimi dotknąć. Dobiec do końca. Tak samo jest z czasem, który nigdy nie dobiegnie końca. Tak samo końca nie mają też Inne wymiary. Fragment któregoś z wymiarów niezależnie od miary jest subiektywnym rozumowaniem naszej świadomości i możliwości poznawczych, natomiast każdy wymiar winien być rozpatrywany wyłącznie jako zbiór energii, byt.
    Wymiary jako zbiory energii mogą oddziałowywać na swoje natężenie. Materia i antymateria wraz z przestrzenią , grawitacją i czasem i innymi nieznanymi wymiarami była skupiona w jednym najdrobniejszym ułamku istnienia (którego minimalizmu nie należy rozpatrywać względem określoności rozmiarów gdyż to tylko jest nasz ludzki sposób myślenia. Wymiary mogą na siebie wpływać, być ze sobą integralne lub przenikać się w większym bądź mniejszym stopniu. Rejestrowalnym dla ludzi zbiorem wymiarów, w których przyszło nam żyć jest „świat” złożony właśnie z czasu, długości, szerokości, głębokość, grawitacji, materii i antymaterii, które są ze sobą integralne lub wzajemnie się przenikające. Myślę że odczuwalność przez nas innych wymiarów niż te co opisałem jest jak najbardziej możliwa i może mieć u ludzi miejsce, jednak nie obejmuje tego nasza świadomość. Być może owa odczuwalność przyjmuję inną formę? Być może przenikają nas inne wymiary, inne światy Inna energia. Wszyscy słyszeliśmy o trójkącie bermudzkim! Być może różne zjawiska paranormalne można w ten sposób wytłumaczyć. To bardzo ciekawe. Być może jasnowidz posiada zdolności mocniejszego przenikania i odczuwania innych wymiarów niż przeciętny człowiek? Istnieje moim zdaniem wiele innych wymiarów, form energii zarówno tych integralnych ze sobą (inne „światy”, inna fizyka i chemia, inne zasady egzystencji, egzystencja na innym poziomie istnienia). Doświadczanie nierejestrowanego wymiaru jest paradoksem, istnienie nierejestrowanego wymiaru już nie.
    Wymiary oddziaływują na siebie, tak jak grawitacja na czas i przestrzeń, czas na materię, itd. Im gęstsza grawitacja tym wolniejszy czas. Im większa przestrzeń tym mniejsza grawitacja Szybka prędkość poruszania wpływa na czas itd.
    Nie wszystkie zależności muszą być przez ludzi rejestrowalne. To jest tak obszerny i ciekawy temat, że inspiruje do globalnych przemyśleń. Ludzie po śmierci być może są w stanie odczuwać inne wymiary, wcześniej nieznane. Jak wytłumaczalnie opisać umieranie? Przejście do innego świata, w inny wymiar…. Być może istnienie duszy i samego boga może mieć odzwierciedlenie w nauce? Być może możliwość odczuwania, posiadania świadomości jest dowodem na istnienie duszy? A być może nasza świadomość, jak również dostrzegana rzeczywistość jest wyłącznie subiektywnym zdarzeniem fizycznym, reakcją cząsteczek, która obrana w naszą formę poznawczą dostaje możliwość uchwycenia. Wszechświat, wymiary, nie mają początku ani końca, bo fakt dokonywania pomiarów jest tylko naszym wytworem świadomości. Bóg jest wszechświatem i każdą jego cząstką. Wszechświat jest energią. Bóg jest energią. Ludzie są energią. Skoro jesteśmy zarówno małą cząstką i wielką całością, to wielowymiarowy wszechświat będąc bogiem stworzył swoje cząstki na swoje podobieństwo…

    Dr Wiktor Inwicki

  4. Teoria wszystkiego wg Dr inwickiego.
    Rodzaje wymiarów:
    -czas
    -długość
    -szerokość
    -głębokość
    -grawitacja
    -materia i antymateria

    Czas jest formą energii, tak jak każdy z wymiarów. Istoty które rejestrują powyższe wymiary,
    odczuwają świat/y , tak jak robią to ludzie. Świat można rozumieć też jako zbiór światów, zbiór wymiarów. Każdy wymiar jest dla nas innym światem, inną formą energii.
    Cała materia i antymateria znajdująca się we wszechświecie jest ze sobą powiązana. Cząstki oddziaływują na siebie. Materia i antymateria są wymiarem przenikającym się, co najłatwiej sobie wyobrazić, z przestrzenią, grawitacją oraz czasem. Wszystkie wymiary przenikają się ze sobą lecz w różnych losowych proporcjach. Wielki wybuch zainicjował ten proces. Zanim to nastąpiło, energia była stabilna. Wielki wybuch to inaczej ekspansja energii, zaburzenie proporcji natężenia wymiarów.
    Wielki wybuch był ekspansją energii, która przyjęła formę wymiarów, których ilość jest nieokreślona.
    Mogą istnieć wymiary nierejestrowalne dla ludzi, których odczuwalności nie jesteśmy w stanie wizualizować, ani objąć rozumem, gdyż nasze funkcje poznawcze i integralność z nimi nie mają wspólnych punktów. Odczuwanie nierejestrowalnego przez człowieka wymiaru jest paradoksem, natomiast istnienie takiego wymiaru już nie.
    W skutek rozluźnienia się grawitacji powstał „nasz świat” jaki znamy. Materia i antymateria uległa rozproszeniu wskutek utraty natężenia energii przez grawitacje na rzecz innego wymiaru co pozwoliło na inicjacje procesu rozszerzania się materii.
    Czas, według naszych kryteriów poznawczych, powinniśmy obrazowo określić mianem świadomości upływu czasu, tak jak odczuwamy jego istnienie. Wymiary są względne. Takie się stały po wielkim wybuchu co odkrył w swojej teorii Albert Einstein. Koniec czasu można sobie wyobrazić jako taki czas co stoi w miejscu w najdalszych odmętach wszechświata gdzie jest nie odczuwalny jego upływ, gdzie jego natężenie jest zerowe. Obowiązują tam Inne warunki, inne oddziaływania między wymiarami. Prawdopodobnie też zbiór praw, inny od mechaniki kwantowej i fizyki. Żadna metoda obserwacji i rejestrowania nie jest w stanie sięgnąć dalej w czas co stoi w miejscu i nie jest dostrzegalny jego upływ. Znamy zjawisko kiedy wpatrujemy się długo w czarną ruszającą się na ekranie komputera wielokształtną masę, a następnie szybko spojrzymy na białą ścianę? Niektóre elementy widocznie,

  5. Podróże w czasie to bzdura i dziurka bez dna;
    'Przechodzi duszyczka a Piotruś trzymający kluczyki pyta:
    W którą stronę chcesz pójść?
    Duszyczka się rozgląda.
    Po jednej stronie klęczą, rączki złożone w modlitwie i główki do nieba.
    Po drugiej dzban, szklanki, golizna i balanga na całego.
    W tą drugą, duszyczka wybiera.
    Proszę mówi Piotr.
    Duszyczka przechodzi a tam?
    Dzban bez dna, panienki bez dziurek a panowie bez polotu.
    Tak jak kiedyś 'Bliskie Spotkania Trzeciego Stopnia'.
    Jeśli naukowcy biorą to naprawdę poważnie to chyba nie wiedzą że oprócz czasu chronologicznego jest jeszcze czas biologiczny.
    Czas jest pojęciem bezwzględnym. To tylko jego jednostka sekunda, minuta czy godzina, dzień, miesiąc czy rok jest względny.
    Bo chociaż żyjątko będzie podróżowało z taką prędkością z jaką sobie wymarzy to i tak musi się to wykonać w określonym czasie.
    W niektórych miejscach, jak twierdzą nałkowcy czas płynie wolniej?
    Nie. To zegarek ustawiony wskazuje czas dla takiego miejsca w którym został ustawiony.
    Pomiar czasu uzgodnili ludzie po to aby się nie spóźniać.
    A czas sobie i tak płynie swoim banalnym… Tik-Tak.
    Bo niby po co się rozbijać o hiper prędkość i lecieć do czarnej dziury gdzie niby czas płynie wolniej?
    Wystarczy delikwenta i czasomierz potraktować temperaturą, ciśnieniem lub magnesem i sprawdzimy czy delikwent przeżyje a co w tym czasie zrobi czasomierz.
    Zegarek napewno będzie chodził wolniej w pewnych warunkach.
    A duszyczka i jej ciało?
    Czy oni pójdą wedle zegarka?
    Jedyne przeniesienie w czasie to powrót do miejsca urodzenia.

  6. PRAWDA JEST TAKA
    ☆Bóg Siedmioraki
    W celu zadośćuczynienia za skończony status oraz redukcji ograniczeń pojęciowych istoty stworzonej, Ojciec Uniwersalny ustanowił siedmioraki sposób docierania tej istoty ewolucyjnej do Bóstwa:
    1.Rajscy Synowie Stwórcy/Synowie Stwórcy(i Stwórcze Duchy) ●Jezus-Michał-Syn Boży Jednorodzony
    2.Pradawni Czasu
    3.Siedem Duchów Nadrzędnych/Pradawni Czasu oraz Siedem Duchów Nadrzędnych są przypuszczalnie wiecznie niezmienni, jako stali administratorzy wielkiego wszechświata.
    4.ISTOTA NAJWYŻSZA-Wszechmocny/Pochodzi od Trójcy/●EL ELYON●
    •Rajskie Bóstwa•
    ☆TRÓJCA●ELOHIM●
    5.Bóg-Duch/Duch Święty/Bóg działania/Nieskończony Duch
    6.Bóg-Syn/Wieczny Syn/Syn Boży/Matka Uniwersalna
    7.Bóg-Ojciec/Ojciec Uniwersalny w Raju/Dostrajacz Myśli●JESTEM●
    ☆Nas i Nasz wszechświat stworzył Jezus Chrystus-Michał Syn Stwórcy i Stwórczy Duch-Duch Święty.
    ☆I kiedy Ojciec sumiennie podtrzymuje to, co oni zorganizowali, przenosi on na Syna Wszechświata i Ducha Wszechświata obowiązek wspierania i utrzymywania ich dzieła, jak również służenia tym istotom, które sami stworzyli.Matka Duch Wszechświata z Salvingtonu, pomagająca Michałowi Jezusowi w nadzorowaniu i zarządzaniu Nebadonem, pochodzi z szóstej grupy Duchów Najwyższych i jest 611.121-szą z tej klasy.Zaofiarowała się towarzyszyć Michałowi Jezusowi w momencie jego zwolnienia od rajskich zobowiązań i odtąd zawsze działa razem z nim, podczas stwarzania i administracji jego wszechświata.Mistrz-Syn Stwórcy jest indywidualnym władcą swego wszechświata, ale we wszystkich szczegółach tych rządów Duch Wszechświata rządzi razem z Synem.Podczas gdy Duch zawsze uznaje Syna za monarchę i władcę, Syn zawsze przyznaje Duchowi partnerską pozycję i jednakową władzę we wszystkich sprawach ich domeny.Syna Stwórcy, w całym jego obdarzaniu miłością i życiem, nieustannie i zawsze doskonale podtrzymuje i mądrze wspomaga wszechmądry i zawsze wierny Duch Wszechświata oraz cały różnorodny orszak jej anielskich osobowości.Boska Opiekunka jest w rzeczywistości matką duchów i osobowości duchowych, zawsze obecną i wszechmądrą doradczynią Syna Stwórcy, wiernym i prawdziwym przejawem Rajskiego, Nieskończonego Ducha.Syn działa jako ojciec w swoim wszechświecie lokalnym.Duch, jak mogą to rozumieć istoty śmiertelne, odgrywa rolę matki i zawsze pomaga Synowi, a jest ona na wieczność niezastąpiona w administracji wszechświata.W wypadku buntu, tylko Syn i związani z nim Synowie mogą działać, jako wybawiciele.Duch nigdy nie może się przeciwstawiać buntowi czy bronić władzy, ale Duch zawsze podtrzymuje Syna we wszystkim, co musi on przeżyć w czasie prób stabilizacji rządu i utrzymania władzy na światach splamionych przez zło lub zdominowanych przez grzech.Tylko Syn może odzyskać dzieło razem z Duchem stworzone, ale żaden Syn nie mógłby się spodziewać końcowego sukcesu bez ustawicznej współpracy Boskiej Opiekunki oraz jej rozległego grona duchowych pomocnic, córek Boga, tak wiernie i dzielnie trudzących się dla dobra śmiertelnych ludzi i dla chwały swych boskich rodziców.Gdy Syn Stwórcy zakończy siódme i ostatnie obdarzenie w charakterze istoty stworzonej, dla Boskiej Opiekunki kończy się niepewność, wynikająca z okresowego odosobnienia i ta wszechświatowa pomocnica Syna zdobywa na zawsze pewność i kontrolę.To właśnie podczas osadzenia na tronie Syna Stwórcy, jako Syna-Mistrza, przy tej uroczystości nad uroczystościami, Duch Wszechświata po raz pierwszy publicznie potwierdza, przed zgromadzonymi zastępami, podporządkowanie się Synowi, zobowiązując się do wierności i posłuszeństwa.Wydarzenie takie miało miejsce w Nebadonie, kiedy Michał wrócił do Salvingtonu, po tym jak obdarzył sobą Urantię.Nigdy, przed tym doniosłym wydarzeniem, Duch Wszechświata nie potwierdził podporządkowania się Synowi Wszechświata i aż do momentu tego, dobrowolnego zrzeczenia się przez Ducha mocy i władzy, nie mogło być prawdziwe oświadczenie o Synu, że „dana mu jest wszelka moc na niebie i na ziemi”.Michał Jezus z Nebadonu, po tym jak Stwórcza Matka Duch przyrzekła się jemu podporządkować, szlachetnie uznał swą wieczną zależność od towarzyszącego mu Ducha, ustanawiając Ducha wspólnym władcą swych wszechświatowych domen, żądając od wszystkich istot razem przez nich stworzonych zobowiązania lojalności wobec Ducha, takiej, jaką mają wobec Syna; i została wydana i rozpowszechniona ostateczna „Proklamacja równości”.Syn, chociaż jest władcą wszechświata lokalnego, ogłosił światom fakt równości z nim Ducha we wszystkich własnościach osobowości i atrybutach boskiego charakteru.I to stało się transcendentalnym wzorem organizacji rodziny i rządu, nawet dla skromnych istot ze światów w przestrzeni.To właśnie stanowi, w funkcjonowaniu i w prawdzie, wzniosły ideał rodziny i ludzkiej instytucji dobrowolnego małżeństwa. Syn i Duch przewodzą teraz wszechświatowi, tak jak ojciec i matka czuwają nad swą rodziną, złożoną z synów i córek i jej służą.Jest zupełnie poprawne odnosić się do Ducha Wszechświata jako do stwórczej towarzyszki Syna Stwórcy oraz traktować istoty z poszczególnych domen jako ich synów i córki – jako wielką i wspaniałą rodzinę, ale taką, co ma ogromne obowiązki i nigdy nie ustaje w opiece.Syn zapoczątkowuje stwarzanie określonych rodzajów dzieci wszechświatowych, podczas gdy Duch odpowiedzialny jest wyłącznie za powołanie do bytu licznych klas osobowości duchowych, które sprawują opiekę i służą pod kierownictwem i przewodnictwem tej właśnie Matki-Ducha.Przy stwarzaniu innych rodzajów osobowości wszechświatowych, zarówno Syn jak i Duch działają razem, a w każdym akcie stwórczym jedno nie czyni nic bez porady i aprobaty drugiego.W waszych pismach świętych nazwa Duch Boży wydaje się być używana na przemian, zarówno na określenie Nieskończonego Ducha w Raju, jak i Stwórczego Ducha z waszego wszechświata lokalnego.Duch Święty jest obwodem duchowym Stwórczej Córki Rajskiego Nieskończonego Ducha.Duch Święty jest obwodem miejscowym każdego wszechświata lokalnego i ogranicza się do domen duchowych danej kreacji, ale Nieskończony Duch jest wszechobecny.Istnieje wiele wpływów duchowych a wszystkie są jako jedność.Nawet działanie Dostrajaczy Myśli, choć niezależne od wszelkich innych wpływów, nieodmiennie zbieżne jest z duchową służbą połączonych wpływów Nieskończonego Ducha oraz Matki Ducha wszechświata lokalnego.Kiedy te duchowe obecności działają w życiu Urantian, nie można ich odróżnić.W waszych umysłach i na wasze dusze działają one jako jeden duch, pomimo swego zróżnicowanego pochodzenia.I kiedy doświadczacie tej zjednoczonej służby duchowej, staje się ona dla was wpływem Najwyższego, „który może was ustrzec od upadku i stawić nienagannymi wobec waszego Ojca na wysokości”.Pamiętajcie zawsze, że Nieskończony Duch jest Wspólnym Aktywizatorem, zarówno Ojciec jak i Syn działają w nim i poprzez niego; jest on obecny nie tylko sam z siebie, ale również jako Ojciec i jako Syn oraz jako Ojciec-Syn.Z tej to przyczyny, oraz z wielu innych dodatkowych przyczyn, duchowa obecność Nieskończonego Ducha często jest określana jako „duch Boży”.Traktowanie współdziałania całej służby duchowej jako ducha Bożego byłoby również konsekwentne, gdyż takie połączenie jest naprawdę zjednoczeniem duchów Boga-Ojca,Boga-Syna, Boga-Ducha i Boga Siedmiorakiego – nawet ducha Boga Najwyższego.To siedmiorakie uosobienie Bóstwa, w czasie i przestrzeni oraz dla siedmiu superwszechświatów, daje śmiertelnemu człowiekowi możliwość dotarcia przed oblicze Boga, który jest duchem.To siedmiorakie Bóstwo, czasami uosabiające swą moc w Istocie Najwyższej dla skończonych istot czasu-przestrzeni, jest Bóstwem funkcjonalnym ewolucyjnych istot śmiertelnych, wznoszących się do Raju.Takie empiryczne odkrywanie-proces uświadamiania sobie Boga zaczyna się wraz z rozpoznaniem boskości Syna Stwórcy z wszechświata lokalnego i postępuje poprzez superwszechświat Pradawnych Czasu oraz dalej, przez osobę jednego z Siedmiu Duchów Nadrzędnych, aby odkryć i rozpoznać Boską osobowość Ojca Uniwersalnego w Raju.Wielki wszechświat stanowi trojaką domeną Bóstwa, Trójcy Najwyższości, Boga Siedmiorakiego oraz Istoty Najwyższej.Bóg Najwyższy jest potencjalny w Rajskiej Trójcy, z której wywodzi swą osobowość i duchowe atrybuty; jednak obecnie aktualizuje się on w Synach Stwórcy,Pradawnych Czasu i Duchach Nadrzędnych, z których wywodzi swą moc jako Wszechmocny dla superwszechświatów czasu i przestrzeni.Ten przejaw mocy Boga, najbliższego istotom ewolucyjnym, rozwija się teraz w czasie-przestrzeni razem z tymi istotami.Wszechmocny Najwyższy, rozwijający się na poziomie-wartości działań nieosobowych oraz duchowa osoba Boga Najwyższego, stanowią jedną rzeczywistość – Istotą Najwyższą.Synowie Stwórcy, w Boskim związku Boga Siedmiorakiego, dostarczają tego mechanizmu, dzięki któremu śmiertelnik staje się nieśmiertelny a to, co skończone, wchodzi w objęcia nieskończoności.Istota Najwyższa daje metodę aktywizacji mocy-osobowości, boskiej syntezy wszystkich tych różnorodnych procesów, umożliwiając tym samym dotarcie do absonitu temu, co skończone a poprzez inne, ewentualne, przyszłościowe aktualizowanie się, umożliwia próbę dotarcia do Ostatecznego.Synowie Stwórcy, wraz z towarzyszącymi im Boskimi Opiekunkami, biorą udział w tej najwyższej aktywizacji, jednak Pradawni Czasu oraz Siedem Duchów Nadrzędnych są przypuszczalnie wiecznie niezmienni, jako stali administratorzy wielkiego wszechświata.Itd
    https://www.urantia.org/pl/ksiega-urantii/przekaz-1-ojciec-uniwersalny

  7. ☆Manifest Lucyfera
    Jakie by nie były wczesne początki buntu, w sercach Lucyfera i , ostateczny jego wybuch przybrał formę Lucyferowej Deklaracji Wolności. Idea buntowników wyrażona została w trzech punktach. Rzeczywistość Ojca Uniwersalnego. Lucyfer zarzucał, że Ojciec Uniwersalny naprawdę nie istnieje, że grawitacja fizyczna i przestrzeń-energia są naturalne dla wszechświata, i że Ojciec jest mitem, wymyślonym przez Rajskich Synów, aby im umożliwić sprawowanie władzy nad wszechświatami w imieniu Ojca. Zaprzeczał temu, że osobowość jest darem Ojca Uniwersalnego. Dawał nawet do zrozumienia, że finaliści są w zmowie z Rajskimi Synami, aby narzucić oszustwo całemu istnieniu, jako, że nigdy nie przynieśli z powrotem wyraźniejszej idei prawdziwej osobowości Ojca, jak się ją dostrzega w Raju. Frymarczył czczeniem, jako ignorancją. Zarzuty były szerokie, straszliwe i bluźniercze. To właśnie ów zawoalowany atak na finalistów bez wątpienia wpłynął na wznoszących się obywateli Jerusem, że trwali niewzruszeni i pozostawali niezłomni, przeciwstawiając się wszystkim propozycjom buntowników. Wszechświatowy rząd Syna Stwórcy Michała. Lucyfer twierdził, że systemy lokalne powinny być autonomiczne. Protestował przeciw prawu Michała, Syna Stwórcy, do przejęcia władzy nad Nebadonem w imieniu hipotetycznego, Rajskiego Ojca i przeciw żądaniu potwierdzenia wierności temu, niewidzialnemu Ojcu, przez wszystkie osobowości. Zapewniał, że cały plan czczenia jest sprytną metodą dodawania splendoru Rajskim Synom. Był skłonny uznać Michała za swego Stwórcę-ojca, ale nie za swego Boga i prawowitego władcę. Najostrzej zaatakował prawo Pradawnych Czasu — „obcych potentatów” — do mieszania się w sprawy systemów lokalnych i wszechświatów. Potępiał tych władców jako tyranów i uzurpatorów. Nakłaniał swych zwolenników, aby uwierzyli, że żaden z tych władców nie może w najmniejszym stopniu ingerować w działalność kompletnych, miejscowych rządów, gdyby tylko ludzie i aniołowie mieli odwagę nie dać innym kierować sobą i domagali się śmiało swoich praw. Twierdził, że egzekutorzy Pradawnych Czasu mogą nie być dopuszczeni do działania w systemach lokalnych, gdyby tylko rodzime istoty zapewniły o swojej niezależności. Utrzymywał, że nieśmiertelność jest nieodłączną cechą osobowości systemu, że zmartwychwstanie jest naturalne i automatyczne, i że wszystkie istoty żyłyby wiecznie, gdyby nie arbitralne i niesprawiedliwe czyny egzekutorów Pradawnych Czasu. Atak na powszechny plan nauczania wznoszących się śmiertelników. Lucyfer utrzymywał, że zbyt wiele czasu i energii poświęca się na program tak dokładnego szkolenia wznoszących się śmiertelników w zasadach administracji wszechświata, w tych zasadach, które jak utrzymywał, były nieetyczne i wadliwe. Protestował przeciwko trwającemu epoki całe planowi przygotowania śmiertelników przestrzeni do jakiegoś nieznanego przeznaczenia i wskazywał na obecność korpusu finalistów na Jerusem, jako na dowód tego, że śmiertelnicy ci spędzili epoki, przygotowując się do jakiegoś czysto fikcyjnego przeznaczenia. Drwił z tego, że finalistów spotkał los nie lepszy niż powrót do skromnych sfer, podobnych do tych, z których pochodzą. Dawał do zrozumienia, że są oni wypaczeni na skutek zbytniej dyscypliny i przeciągającego się szkolenia, i że faktycznie są zdrajcami swych braci-śmiertelników, ponieważ teraz współdziałają z systemem zniewolenia całego stworzenia dla fikcji mitycznego, wiecznego przeznaczenia wznoszących się śmiertelników. Głosił, że wznoszące się istoty powinny korzystać z wolności indywidualnego samookreślenia. Kwestionował i potępiał cały plan wznoszenia się śmiertelników, jako zarządzony przez Rajskich Synów Boga i popierany przez Nieskończonego Ducha.
    Z taką właśnie Deklaracją Wolności Lucyfer zaczął swą orgię ciemności i śmierci. Wybuch buntu.
    Manifest Lucyfera ogłoszony został ostatniego dnia roku, około dwieście tysięcy lat temu, według czasu Urantii, podczas dorocznego zgromadzenia w Satanii, na szklanym morzu, w obecności zebranych zastępów Jerusem. Szatan głosił, że należy czcić wszechświatowe siły — materialną, intelektualną i duchową — jednak hołd taki powinien być odbierany jedynie przez właściwego i aktualnego władcę, Lucyfera, „przyjaciela ludzi i aniołów” oraz „Boga wolności”.
    Samostanowienie było okrzykiem bitewnym buntu Lucyfera. Jednym z głównych jego argumentów było to, że jeśli samorząd jest dobry i odpowiedni dla Melchizedeków i innych grup, jest on tak samo dobry dla wszystkich klas istot inteligentnych. Lucyfer był zuchwały i wytrwały w popieraniu „równości umysłu” i „braterstwa inteligencji”. Utrzymywał, że cały rząd powinien się ograniczać do lokalnych planet i ich dobrowolnej konfederacji w systemach lokalnych. Nie uznawał żadnego innego nadzoru. Obiecywał Książętom Planetarnym, że będą rządzić światami jako najwyżsi administratorzy. Sprzeciwiał się lokalizacji funkcji prawodawczych w zarządzie konstelacji i prowadzeniu spraw sądowych w stolicy wszechświata. Twierdził, że wszystkie takie funkcje rządowe powinny być skoncentrowane w stolicach systemu i przystąpił do założenia swego własnego zgromadzenia prawodawczego oraz zorganizował swe własne trybunały, pod jurysdykcją Szatana. I nakazywał, aby książęta odstępczych światów robili to samo. Cały gabinet administracyjny Lucyfera przyłączył się do buntu i został publicznie zaprzysiężony, jako urzędnicy administracji nowego szefa „światów i systemów wyzwolonych”. Chociaż już uprzednio zdarzyły się dwa bunty w Nebadonie, miały one miejsce w odległych konstelacjach. Lucyfer utrzymywał, że powstania te się nie udały, ponieważ większość istot inteligentnych nie opowiedziała się za swymi przywódcami. Twierdził, że „większość rządzi”, że „umysł jest nieomylny”. Wolność, jaką mu dali władcy wszechświata, pozornie umacniała wiele jego nikczemnych argumentów. Przeciwstawił się wszystkim swoim zwierzchnikom; przecież najwidoczniej nie dostrzegali jego czynów. Dano mu wolną rękę na prowadzenie jego planu kuszenia, bez przyzwolenia, ale i bez przeszkód. Całe miłosierne odroczenie sprawiedliwości Lucyfer tłumaczył jako dowód tego, że rząd Rajskich Synów nie potrafi powstrzymać buntu. Otwarcie przeciwstawił się Michałowi, Emanuelowi i Pradawnym Czasu, i rzucił im aroganckie wyzwanie, a potem podkreślał, że nie nastąpiło po tym żadne działanie i że jest to stanowczy dowód bezsiły rządów wszechświata i superwszechświata.
    Gabriel był osobiście obecny podczas tych wszystkich wystąpień nielojalności i ogłosił tylko, że w odpowiednim czasie będzie mówił w imieniu Michała i że wszystkie istoty pozostawia się wolne, i nie przeszkadza się im w dokonaniu wyboru; że „rząd Synów na rzecz Ojca pragnie tylko takiej lojalności i oddania, które jest dobrowolne, szczere i odporne na sofistykę”. Lucyferowi pozwolono bez żadnych przeszkód zaprowadzić i dokładnie zorganizować swój buntowniczy rząd, zanim Gabriel zaczął kwestionować prawo secesji czy też przeciwstawiać się propagandzie buntu. Jednak Ojcowie Konstelacji natychmiast ograniczyli działalność nielojalnych osobowości do systemu Satanii. Tym niemniej, ten czas opóźnienia był czasem wielkiej próby i sprawdzianem dla lojalnych istot z całej Satanii. Przez kilka lat wszystko było chaotyczne i wielka dezorientacja panowała na światach-mieszkaniach.
    5. Natura konfliktu
    Po wybuchu buntu w Satanii, Michał zasięgnął rady swego Rajskiego brata Emanuela. W wyniku tej ważnej narady Michał ogłosił, że obierze taką samą linię postępowania, jaka go cechowała podczas podobnych przewrotów w przeszłości — postawę nieingerencji. Podczas tego buntu oraz dwóch poprzednich, we wszechświecie Nebadon nie istniała absolutna i osobista, nieograniczona władza. Michał rządził na podstawie Boskiego prawa, jako namiestnik Ojca Uniwersalnego, ale jeszcze nie według swego własnego, osobistego prawa. Nie ukończył jeszcze swej misji obdarzającej; nie została mu jeszcze dana „cała władza na niebie i na ziemi”.
    Michał nigdy się nie wtrącał do zbuntowanych zastępów Lucyfera, od czasu wybuchu buntu aż do dnia swej intronizacji, jako nieograniczonego władcy Nebadonu; pozwolono kroczyć tym zastępom ich własnym kierunkiem, przez prawie dwieście tysięcy lat czasu Urantii. Chrystus Michał ma teraz wystarczającą moc i władzę, aby postępować bezzwłocznie, nawet doraźnie, z takimi wybuchami nielojalności, mamy jednak wątpliwości, czy jego nieograniczona władza spowodowałaby odmienne postępowanie, gdyby nastąpił kolejny taki przewrót. Ponieważ Michał postanowił trzymać się z dala od właściwej walki z buntem Lucyfera, Gabriel zebrał swój osobisty personel na Edentii i w porozumieniu z Najwyższymi Ojcami postanowił przejąć komendę nad lojalnymi zastępami Satanii. Michał pozostawał na Salvingtonie, podczas gdy Gabriel poleciał na Jerusem i osiadł na sferze poświęconej Ojcu temu samemu Ojcu Uniwersalnemu, którego osobowość kwestionował Lucyfer i Szatan i w obecności zebranych zastępów oraz lojalnych osobowości rozwinął sztandar Michała, materialny symbol rządu Trójcy nad całym stworzeniem, trzy błękitne, koncentryczne okręgi na białym tle.
    Godłem Lucyfera stał się biały sztandar z jednym czerwonym okręgiem, w centrum którego znajduje się czarny, pełny krąg.
    „I nastąpiła walka w niebie; dowódca Michała i jego aniołowie stoczyli bój ze smokiem (Lucyfer, Szatan i książęta-odstępcy)
    https://www.urantia.org/pl/ksiega-urantii/przekaz-53-bunt-lucyfera

  8. ☆Bunt Lucyfera☆
    61:7.8 ●200.000 lat temu, gdy ostatni lodowiec szedł do przodu, nastąpiło zdarzenie, które miało wielki wpływ na rozwój wypadków na Ziemi / Urantii — bunt Lucyfera.
    LUCYFER był utalentowanym Synem Lanonandekiem klasy pierwszej z Nebadonu. Służył w wielu systemach, był wysokim radcą swej grupy, wyróżnianym za mądrość, bystrość i operatywność. Lucyfer otrzymał numer 37 swojej klasy, a kiedy został nominowany przez Melchizedeków, określony był jako jeden ze stu najzdolniejszych i najbardziej utalentowanych osobowości, spośród ponad siedmiuset tysięcy istot jego rodzaju. Od tak wspaniałych początków, poprzez zło i błąd, Lucyfer zaakceptował grzech i teraz jest jednym z trzech Władców Systemu w Nebadonie, którzy ulegli wezwaniu swej jaźni i poddali się sofistyce fałszywej wolności osobistej — nie chcieli być wierni wszechświatowi i zlekceważyli braterskie zobowiązania, oślepli na kosmiczne zależności.
    (601.2) 53:0.2 We wszechświecie Nebadon, domenie Chrystusa Michała, jest dziesięć tysięcy systemów światów zamieszkałych. W całej historii Synów Lanonandeków, w okresie całej ich pracy we wszystkich tych tysiącach systemów i w zarządzie wszechświata, tylko trzech Władców Systemu kiedykolwiek zostało uznanych winnymi lekceważenia rządu Syna Stwórcy.
    1. Przywódcy buntu
    (601.3) 53:1.1 Lucyfer nie był wznoszącą się istotą; był stworzonym Synem wszechświata lokalnego i to o nim powiedziano: „Byłeś doskonały w postępowaniu swoim od dni twego stworzenia, aż znalazła się w tobie nieprawość”. Wiele razy naradzał się on z Najwyższymi Ojcami z Edentii. I Lucyfer panował „na świętej górze Bożej”, administracyjnej górze Jerusem, jako że był on głównym administratorem wielkiego systemu, złożonego z 607 światów zamieszkałych.
    (601.4) 53:1.2 Lucyfer był wspaniałą istotą, utalentowaną osobowością; w bezpośredniej linii władzy wszechświatowej drugim po Najwyższych Ojcach konstelacji. Pomimo wykroczenia Lucyfera, podporządkowane mu istoty inteligentne nie okazywały mu braku szacunku i pogardy, przed obdarzeniem Urantii przez Michała. Nawet archanioł Michała, w czasach zmartwychwstania Mojżesza, „nie podniósł przeciw niemu oskarżającego sądu, ale rzekł, «Sędzia cię skarcił»”. Sąd w takich sprawach należy do Pradawnych Czasu, władców superwszechświata.
    (601.5) 53:1.3 Teraz Lucyfer jest upadłym i odsuniętym od rządów Władcą Satanii. Rozmyślania o sobie są wyjątkowo zgubne, nawet dla podniosłych osobowości niebiańskiego świata. Powiedziano o Lucyferze: „Twoje serce było wyniosłe z powodu twojej piękności; zniweczyłeś swą mądrość z powodu swojej świetności”. Wasz dawny prorok oglądał jego smutny stan, kiedy pisał: „Jakże ty spadłeś z niebios, o Lucyferze, synu jutrzenki! Jakże runąłeś w dół, ty, który peszyłeś światy”!
    (602.1) 53:1.4 Na Urantii niewiele słyszano o Lucyferze z tego powodu, że wyznaczył on swego pierwszego namiestnika, Szatana, do głoszenia jego idei na waszej planecie. Szatan był członkiem tej samej, pierwszej klasy Lanonandeków, ale nigdy nie działał jako Władca Systemu; związał się on całkowicie z powstaniem Lucyfera. „Diabeł” to nikt inny jak Caligastia, zdetronizowany Książę Planetarny Urantii, Syn z drugiej klasy Lanonandeków. Kiedy Michał przebywał w ciele na Urantii, Lucyfer, Szatan i Caligastia sprzymierzyli się, aby doprowadzić do upadku jego misję obdarzającą. Jednak mocno się zawiedli.
    (602.2) 53:1.5 Abaddon był szefem personelu Caligastii. Przyłączył się do buntu wraz ze swym zwierzchnikiem i od tego czasu działał jako główny administrator buntowników na Urantii. Belzebub był przywódcą nielojalnych istot pośrednich, które sprzymierzyły się z siłami zdradzieckiego Caligastii.
    (602.3) 53:1.6 W końcu smok stał się symbolicznym reprezentantem wszystkich tych złych postaci. Po tryumfie Michała „Gabriel zstąpił z Salvingtonu i związał smoka (wszystkich przywódców buntu) na epokę”. Napisane jest o seraficznych buntownikach z Jerusem: „I aniołów, którzy nie zachowali swojej godności, ale opuścili własne mieszkania, spętanych wiekuistymi więzami zatrzymał w ciemnościach na sąd wielkiego dnia”.
    2. Przyczyny buntu
    (602.4) 53:2.1 Lucyfer i jego pierwszy asystent, Szatan, panowali na Jerusem przez ponad pięćset tysięcy lat, kiedy to zaczęli w swych sercach sprzeciwiać się Ojcu Uniwersalnemu i Synowi Michałowi, który wtedy był namiestnikiem Ojca.
    (602.5) 53:2.2 Nie istniały szczególne czy specjalne warunki w systemie Satania, które mogły sugerować czy faworyzować bunt. Uważamy, że idea ta powstała i ukształtowała się w umyśle Lucyfera i że mógł on wywołać taki bunt bez względu na to, gdzie przebywał. Lucyfer po raz pierwszy obwieścił swe plany Szatanowi, ale trzeba było wielu miesięcy, aby zdeprawować umysł tego zdolnego i utalentowanego asystenta. Tym niemniej, gdy Szatan raz się przekonał do buntowniczych teorii, stał się odważnym i gorliwym poplecznikiem „samostanowienia i wolności”.
    (602.6) 53:2.3 Nikt nigdy nie proponował buntu Lucyferowi. Idea samostanowienia, w opozycji do woli Michała i do planów Ojca Uniwersalnego, tak jak je Michał reprezentował, powstała w umyśle Lucyfera. Jego związki z Synem Stwórcy były bliskie i zawsze serdeczne. Przed egzaltacją swego własnego umysłu, Lucyfer nigdy otwarcie nie wyrażał swego niezadowolenia z administracji wszechświata. Pomimo jego milczenia, Jednoczący Czasu z Salvingtonu, przez ponad sto lat standardowego czasu odzwierciedlał do Uversy, że jest pewien niepokój w umyśle Lucyfera. Informacja ta przekazana została również Synowi Stwórcy i Ojcom Konstelacji Norlatiadeku.
    (602.7) 53:2.4 Przez cały ten czas Lucyfer przejawiał coraz większy krytycyzm wobec całego systemu administracji wszechświatowej, jednak zawsze szczerze wyznawał swą lojalność wobec Najwyższych Władców. Jego pierwsza otwarta nielojalność miała miejsce podczas odwiedzin Gabriela na Jerusem, kilka dni przed otwartą proklamacją Lucyferowej Deklaracji Wolności. Oczywistość wybuchu buntu wywarła na Gabrielu tak wielkie wrażenie, że udał się wprost do Edentii, żeby się naradzić z Ojcami Konstelacji w sprawie środków, jakie należy zastosować w wypadku otwartego buntu.
    (603.1) 53:2.5 Jest bardzo trudno wykazać dokładnie przyczynę, albo przyczyny, które się w końcu złożyły na wywołanie buntu przez Lucyfera. Jesteśmy pewni tylko jednej rzeczy a mianowicie tego, że jakiekolwiek te początki były, zrodziły się one w umyśle Lucyfera. Musiała w tym być pycha jaźni, która żywiła się sama sobą do punktu samozłudy, tak, że Lucyfer jakiś czas sam był naprawdę o tym przekonany, że jego planowany bunt był rzeczywiście dla dobra systemu, jeśli nie dla wszechświata. Z czasem jego plany doszły do punktu rozczarowania i już nie miał wątpliwości, że w swej pierwotnej i szkodliwej pysze poszedł za daleko, aby mógł się zatrzymać. W pewnym punkcie swych doświadczeń stał się nieszczery i zło przekształciło się w celowy i rozmyślny grzech. Dalsze postępowanie tego utalentowanego administratora potwierdza, że to się właśnie stało. Długo dawano mu możliwość okazania skruchy, ale tylko niektórzy z jego podwładnych przyjęli proponowane miłosierdzie. Na żądanie Ojców Konstelacji, Wierny Czasu z Edentii osobiście przedstawił plan Michała, mający na celu ratowanie tych jawnych buntowników, jednak miłosierdzie Syna Stwórcy zawsze było odrzucane i to odrzucane z coraz większym lekceważeniem i pogardą.
    3. Manifest Lucyfera
    (603.2) 53:3.1 Jakie by nie były wczesne początki buntu, w sercach Lucyfera i Szatana, ostateczny jego wybuch przybrał formę Lucyferowej Deklaracji Wolności. Idea buntowników wyrażona została w trzech punktach:
    (603.3) 53:3.2 1. Rzeczywistość Ojca Uniwersalnego. Lucyfer zarzucał, że Ojciec Uniwersalny naprawdę nie istnieje, że grawitacja fizyczna i przestrzeń-energia są naturalne dla wszechświata, i że Ojciec jest mitem, wymyślonym przez Rajskich Synów, aby im umożliwić sprawowanie władzy nad wszechświatami w imieniu Ojca. Zaprzeczał temu, że osobowość jest darem Ojca Uniwersalnego. Dawał nawet do zrozumienia, że finaliści są w zmowie z Rajskimi Synami, aby narzucić oszustwo całemu istnieniu, jako, że nigdy nie przynieśli z powrotem wyraźniejszej idei prawdziwej osobowości Ojca, jak się ją dostrzega w Raju. Frymarczył czczeniem, jako ignorancją. Zarzuty były szerokie, straszliwe i bluźniercze. To właśnie ów zawoalowany atak na finalistów bez wątpienia wpłynął na wznoszących się obywateli Jerusem, że trwali niewzruszeni i pozostawali niezłomni, przeciwstawiając się wszystkim propozycjom buntowników. Itd…
    https://www.urantia.org/pl/ksiega-urantii/przekaz-53-bunt-lucyfer
    https://www.urantia.org/pl/ksiega-urantii/przekaz-67-bunt-planetarny

  9. ☆Sprawiedliwość i prawość BOGA☆
    2:3.1 Bóg jest prawy, zatem jest sprawiedliwy. „Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach”. „«Nic nie zrobiłem bez przyczyny, ze wszystkiego, co zrobiłem», powiedział Pan”. „Wyroki Pana są prawe i zupełnie słuszne”. Na sprawiedliwość Ojca Uniwersalnego nie mogą mieć wpływu czyny i dokonania jego istot, „gdyż nie ma u Pana Boga naszego niesprawiedliwości, stronniczości i przekupstwa”.
    (36.7) 2:3.2 Jak bezsensowne jest zanosić dziecinne prośby do takiego Boga, ażeby odmienić jego niezmienne zarządzenia, abyśmy mogli uniknąć sprawiedliwych skutków działania jego mądrych, naturalnych praw i sprawiedliwych nakazów duchowych! „Nie łudźcie się, Bóg nie dozwoli z siebie szydzić, a co człowiek sieje to i żąć będzie”. Zaprawdę, nawet w sprawiedliwości żniwa wykroczeń, Boska sprawiedliwość zawsze jest łagodzona miłosierdziem. Nieskończona mądrość jest wiecznym sędzią, który określa proporcje sprawiedliwości i miłosierdzia, jakie powinny zostać wymierzone w danych okolicznościach. Największą karą (w rzeczywistości nieuniknioną konsekwencją) za wykroczenia i rozmyślny bunt przeciw rządowi Boga, jest utrata egzystencji jednostki, podlegającej temu rządowi. Ostatecznym rezultatem zatwardziałego grzechu jest unicestwienie. W końcowym podsumowaniu, tacy utożsamieni z grzechem osobnicy niszczą się sami, ponieważ stają się zupełnie nierzeczywiści, ponieważ niosą w sobie nikczemność. Praktyczny zanik takiej istoty jest jednak zawsze opóźniony, aż do tego czasu, gdy ustalony porządek biegu sprawiedliwości w danym wszechświecie dopełni się całkowicie.
    (37.1) 2:3.3 Zanik egzystencji zarządzony zostaje najczęściej przy osądzie epokowym, czy na koniec systemu sprawiedliwości danej domeny albo domen. Na świecie takim, jak Urantia, następuje to na koniec planetarnego systemu sprawiedliwości. W takich przypadkach zanik egzystencji może być zarządzony na skutek skoordynowanej akcji wszystkich trybunałów, sprawujących jurysdykcję, rozciągających się od rady planetarnej w górę, poprzez sądy Syna Stwórcy, do trybunałów orzekających Pradawnych Czasu. Nakaz dezintegracji wychodzi z wyższych sądów superwszechświata, jako rezultat nieprzerwanego potwierdzenia oskarżenia, zapoczątkowanego na sferze zamieszkania złoczyńcy; potem, kiedy orzeczenie zaniku zostanie zatwierdzone na wysokości, egzekucja następuje w wyniku bezpośredniego działania sędziów, przebywających w zarządzie superwszechświata i stamtąd działających.
    (37.2) 2:3.4 Gdy wyrok taki zostanie ostatecznie zatwierdzony, utożsamiająca się z grzechem istota natychmiast kończy swój byt, jak gdyby jej nigdy nie było. Nie ma zmartwychwstania z takiego przeznaczenia, jest ono trwałe i wieczne. Czynniki tożsamościowe energii życiowej zostają rozwiązane, przez przekształcenia czasu i przeobrażenia przestrzeni w potencjały kosmiczne, z których kiedyś powstały.
    Co się tyczy osobowości nikczemnika, zostaje ona pozbawiona dalszego nośnika życia, dlatego, że stworzony nie poczynił takich wyborów i ostatecznych decyzji, co mogłyby mu zapewnić życie wieczne.
    Kiedy przedłużający się związek umysłu z grzechem osiąga kulminację, w całkowitej identyfikacji jaźni z nikczemnością, wtedy, po zaniku życia, po kosmicznym rozkładzie, taka wyobcowana osobowość wchłaniana jest w nadduszę kreacji, stając się częścią wyłaniającego się doświadczania Istoty Najwyższej. Nigdy już nie pojawi się jako osobowość; jej tożsamość stanie się taka, jak gdyby jej nigdy nie było. W przypadku osobowości zamieszkałej przez Dostrajacza, empiryczne wartości ducha przeżywają w rzeczywistości wciąż istniejącego Dostrajacza.
    (37.3) 2:3.5 W jakiejkolwiek wszechświatowej rywalizacji pomiędzy aktualnymi poziomami rzeczywistości, osobowość poziomu wyższego będzie ostatecznie tryumfowała nad osobowością poziomu niższego. Ten nieuchronny wynik wszechświatowych kontrowersji zawdzięczamy temu, że boskość wartości równa się stopniowi rzeczywistości, czy aktualności, jakiejkolwiek istoty obdarzonej wolą.
    Nie pomniejszone zło, całkowity błąd, rozmyślny grzech i niczym nie złagodzona nikczemność, są naturalnie i automatycznie samobójcze. Takie postawy kosmicznej nierzeczywistości mogą trwać we wszechświecie tylko z powodu tymczasowego miłosierdzia-tolerancji, do czasu zadziałania ustalających sprawiedliwość i orzekających godziwość mechanizmów wszechświatowych trybunałów prawego orzecznictwa.
    (37.4) 2:3.6 Władza Synów Stwórcy we wszechświatach lokalnych charakteryzuje się stwarzaniem i uduchowianiem. Synowie ci zajmują się praktyczną realizacją rajskiego planu, dotyczącego postępowego wznoszenia się śmiertelnika, rehabilitacji buntowników i błądzących myślicieli; ale gdy takie miłości pełne starania zostaną ostatecznie i na zawsze odrzucone, końcowe zarządzenie dezintegracji jest egzekwowane przez siły sprawujące jurysdykcję Pradawnych Czasu.
    4. Boskie miłosierdzie
    (38.1) 2:4.1 Miłosierdzie jest po prostu sprawiedliwością, łagodzoną przez tą mądrość, która powstaje z doskonałości wiedzy oraz pełnego zrozumienia naturalnych słabości i środowiskowych trudności istot skończonych.
    „Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy”. Dlatego też „każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony”, „gdyż będzie on obficie przebaczał”. „Miłosierdzie Pana jest od wieczności do wieczności”, tak „miłosierdzie jego trwa na wieki”. „Ja jestem Panem, który spełnia miłość i dobroć, sąd i prawość na ziemi, gdyż w tych rzeczach się lubuję”. „Ja nie zsyłam nieszczęścia ochoczo, jak również nie zasmucam synów ludzkich”, gdyż jestem „Ojcem miłosierdzia i Bogiem wszelkiej pociechy”.
    (38.2) 2:4.2 Bóg jest nieodmiennie życzliwy, z natury współczujący i zawsze miłosierny. I nigdy nie potrzeba żadnego wpływu, aby wywierać nacisk na Ojca, żeby pobudzić jego miłosierną dobroć. Potrzeba, jaką ma istota, zupełnie wystarcza, aby zagwarantować pełny przypływ wrażliwego miłosierdzia Ojca oraz jego zbawczej łaski. Skoro Bóg wie wszystko o swych dzieciach, łatwo przychodzi mu przebaczać. Im lepiej człowiek rozumie swego bliźniego, tym łatwiej będzie mu przebaczał a nawet będzie go kochał.
    (38.3) 2:4.3 Tylko wnikliwość, wynikająca z nieskończonej mądrości, umożliwia prawemu Bogu dbanie o sprawiedliwość i miłosierdzie równocześnie i w każdej danej sytuacji wszechświatowej. Ojciec niebiański nigdy nie jest rozdarty sprzecznymi uczuciami w stosunku do swoich wszechświatowych dzieci; Bóg nigdy nie pada ofiarą sprzeczności, wynikających z jego postawy. Wszechwiedza Boża niezawodnie kieruje jego wolną wolą i wybiera takie postępowanie we wszechświecie, jakie doskonale, jednocześnie i jednakowo, zadowala wymagania wszystkich Boskich atrybutów oraz nieskończonych przymiotów jego wiecznej natury.
    (38.4) 2:4.4 Miłosierdzie jest naturalnym oraz nieuniknionym potomstwem dobroci i miłości. Dobra natura kochającego Ojca nie może w żaden sposób powstrzymać mądrego wymierzania miłosierdzia dla każdego członka, każdej grupy jego wszechświatowych dzieci. Wieczna sprawiedliwość i Boskie miłosierdzie stanowią razem to, co w ludzkim doświadczeniu może być zwane godziwością.
    (38.5) 2:4.5 Boskie miłosierdzie stanowi godziwą metodę dopasowania wszechświatowych poziomów doskonałości i niedoskonałości. Miłosierdzie jest sprawiedliwością Najwyższości, dostosowaną do sytuacji rozwijającego się skończonego; prawością wieczności tak modyfikowaną, aby mogła wyjść naprzeciw najwyższym interesom i wszechświatowemu dobru dzieci czasu. Miłosierdzie nie jest naruszeniem sprawiedliwości, ale jest raczej rozumną interpretacją wymogów najwyższej sprawiedliwości, jaka jest rzetelnie stosowana wobec podwładnych istot duchowych oraz istot materialnych z rozwijających się wszechświatów. Miłosierdzie jest tą sprawiedliwością Rajskiej Trójcy, która nawiedza roztropnie i z miłością różnorodne istoty inteligentne z kreacji czasu i przestrzeni, a jest ono kształtowane przez Boską mądrość oraz warunkowane przez wszystkowiedzący umysł i niezależną wolną wolę Ojca Uniwersalnego oraz związanych z nim Stwórców.
    https://www.urantia.org/pl/ksiega-urantii/przekaz-2-natura-boga

  10. ☆Uświęcenie wyboru WOLI BOŻEJ☆
    ▪111:5.1 Czynienie woli Boga nie jest niczym więcej ani mniej, niż przejawianiem przez istotę stworzoną gotowości do dzielenia z Bogiem życia wewnętrznego — z tym właśnie Bogiem, który umożliwił powstanie takiego wewnętrznego, znaczeniowo-wartościowego życia istoty stworzonej. Dzielenie się jest Boskie. Bóg dzieli wszystko z Wiecznym Synem i z Nieskończonym Duchem, podczas gdy oni z kolei dzielą wszystkie rzeczy z boskimi Synami i duchowymi Córkami z wszechświatów.
    ▪111:5.2 Naśladowanie Boga jest kluczem do doskonałości; czynienie jego woli jest tajemnicą życia wiecznego i doskonałości w życiu wiecznym.
    ▪111:5.3 Śmiertelnicy żyją w Bogu i tak samo Bóg zechciał żyć w śmiertelnikach. Tak jak ludzie powierzają jemu siebie, tak i on — i to pierwszy — powierzył im część siebie, aby była z ludźmi; zgodził się żyć w ludziach i zamieszkać ludzi, zgodnie z ludzką wolą.
    ▪111:5.4 Pokój w tym życiu, przetrwanie w śmierci, doskonałość w następnym życiu, służbę w wieczności — wszystko to osiąga się (w duchu) teraz, kiedy osobowość stworzonego zgadza się — decyduje — poddać wolę stworzonego woli Ojca. A Ojciec już wcześniej postanowił poddać fragment siebie woli osobowości stworzonego.
    ▪111:5.5 Taka decyzja stworzonego nie jest rezygnacją z woli. To jest uświęcenie woli, poszerzenie woli, gloryfikacja woli, doskonalenie woli; i taka decyzja wynosi wolę istoty stworzonej od poziomów znaczenia doczesnego do wyższego stanu, w którym osobowość stworzonego syna wchodzi w komunię z osobowością duchowego Ojca.
    ▪111:5.6 Taki wybór woli Ojca jest duchowym odkryciem duchowego Ojca przez śmiertelnego człowieka, nawet, jeśli epoka musi upłynąć, nim stworzony syn rzeczywiście stanie w prawdziwej obecności Boga w Raju. Wybór ten nie tak bardzo polega na negacji woli stworzonego — „nie moja wola, lecz twoja niech się stanie” — jak na stanowczym potwierdzeniu tego, że „jest moją wolą, aby twoja wola się stała”. I jeśli decyzja taka zostanie powzięta, wcześniej czy później wybierający Boga syn znajdzie wewnętrzną jedność (zespolenie) z zamieszkującym go fragmentem Boga, podczas gdy ten sam doskonalący się syn znajdzie najwyższe, osobowe zadowolenie w pełnej czci komunii osobowości człowieka i osobowości jego Stwórcy, dwu osobowości, których twórcze atrybuty połączyły się wiecznie w samo-wolnej, obopólnej ekspresji — w narodzinach kolejnego wiecznego partnerstwa woli człowieka i woli Boga. Itd…
    https://www.urantia.org/pl/ksiega-urantii/przekaz-111-dostrajacz-dusza

  11. Job. 38:1-41
    1. Potem Pan odpowiedział Hawkingowi spośród zawieruchy i rzekł:
    2. Któż to zaciemnia mój plan słowami bezmyślnymi?
    3. Przepasz jako mąż swoje biodra, będę cię pytał, a ty mnie pouczysz.
    4. Gdzie byłeś, gdy zakładałem ziemię? Powiedz, jeśli wiesz i rozumiesz.
    5. Kto wyznaczył jej rozmiary? Czy wiesz? Albo kto rozciągnął nad nią sznur mierniczy?
    6. Na czym są osadzone jej filary albo kto założył jej kamień węgielny?
    7. Gdy gwiazdy poranne chórem radośnie się odezwały i okrzyk wydali wszyscy synowie Boży?
    8. Kto zamknął morze drzwiami, gdy pieniąc się, wyszło z łona,
    9. Gdy obłoki uczyniłem jego szatą, a ciemne chmury jego pieluszkami,
    10. Gdy wyznaczyłem mu moją granicę i założyłem zawory i bramy,
    11. Mówiąc: Dotąd dojdziesz, lecz nie dalej! I tu zatrzymają się twe wzdęte fale!
    12. Czy kiedykolwiek, odkąd żyjesz, powołałeś świt, a zorzy wskazałeś jej miejsce,
    13. Aby ogarnęła krańce ziemi, z której bezbożni zostaną strząśnięci?
    14. Aby się odmieniła jak glina pod pieczęcią i przyjmowała barwę jak odzienie,
    15. Aby bezbożni byli pozbawieni światła, a podniesione ramię zostało złamane?
    16. Czy dotarłeś aż do źródeł morza i przechadzałeś się po dnie toni?
    17. Czy otworzyły się przed tobą bramy śmierci i widziałeś bramy mroków?
    18. Czy ogarnąłeś rozumem rozmiary ziemi? Powiedz, jeżeli to wszystko wiesz!
    19. Którędy prowadzi droga tam, gdzie przebywa światłość, a gdzie jest miejsce ciemności,
    20. Abyś ją zaprowadził do jej obszaru i mógł rozpoznać ścieżki do jej domu?
    21. Ty to wiesz, bo urodziłeś się wtedy i wielka jest liczba twoich dni.
    22. Czy dotarłeś aż do składów śniegu albo widziałeś składy gradu,
    23. Który przechowuję na czas ucisku, na dzień walki i bitwy?
    24. Którędy prowadzi droga tam, gdzie się dzieli światłość, skąd wiatr wschodni rozchodzi się po ziemi?
    25. Kto wyrąbał chodnik dla ulewy i wyznaczył drogę piorunowi,
    26. Aby zesłać deszcz na ziemię nie zamieszkaną, na pustynię bezludną,
    27. Aby obficie nawodnić miejsca puste i opuszczone i rozkrzewić zieloną trawę?
    28. Czy deszcz ma ojca, a kto zrodził krople rosy?
    29. Z czyjego łona wychodzi mróz, a kto zrodził szron niebieski?
    30. Wody twardnieją jak kamień, a powierzchnia toni tężeje.
    31. Czy możesz związać pęk Plejad albo rozluźnić pasek Oriona?
    32. Czy możesz wyprowadzić gwiazdy Zodiaku w czasie właściwym i wyprowadzić Niedźwiedzicę z jej młodymi?
    33. Czy znasz porządek nieba albo czy możesz ustanowić jego władztwo na ziemi?
    34. Czy potrafisz podnieść swój głos ku chmurom, aby cię okrył nawał wód?
    35. Czy możesz wypuścić błyskawice, aby poszły i rzekły do ciebie: Oto jesteśmy!?
    36. Kto nadał wałom obłoków wróżebne znaczenie albo kto łunie niebieskiej wymowę proroczą?
    37. Kto zdoła dokładnie zliczyć obłoki, a kto potrafi wylać łagwie niebieskie,
    38. Gdy gruda jest twarda jak odlew, a bryły przylegają do siebie?
    39. Czy ty dostarczasz łupu dla lwicy i zaspokajasz głód lwiąt,
    40. Gdy się tulą w jaskiniach i leżą w gęstwinie na czatach?
    41. Kto przygotowuje krukowi pokarm, gdy jego pisklęta wołają do Boga i tułają się bez pożywienia?
    (BW)

  12. Nie udało mu się… A tak pozatym to ta tzw osobliwość według teorii istniała i była "czymś" więc nawet jeśli wszechświat powstał poprzez jej ewolucję to nie powstał z tzw "niczego"… A skąd wzięła się ta osobliwość? No własne.. Pozdro… 🙂

  13. Zydki go kupiły i zrobili z niego mega autorytet. A wszystko po to żeby zamaskowac istnienie i lokalizację Boga. NIEBOCENTRYZM.

Odpowiedz na „Maciej SatAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *